Artykuły

Recenzja książki „Mnich i psychiatra rozmawiają o szczęściu”

Książka „Mnich i psychiatra rozmawiają o szczęściu“ Amédée Halliera i Dominique Megglé (wyd. eSPe) to propozycja dla tych, którym perspektywa psychologiczna nie wystarcza i szukają czegoś, co wesprze ich w refleksji na poziomie duchowym. Dwa stanowiska – otwartego na świat mnicha oraz psychiatry o zacięciu humanistycznym spotykają się, uzupełniają i wzajemnie inspirują na łamach tej szczególnej książki.

Osobowość borderline i dylemat jeżozwierza

Gdy boli Cię ząb, nikogo nie dziwi, że przestajesz jeść i się uśmiechać. Podobnie z bólem brzucha. Gdy diagnozę postawi Tobie kardiolog, chirurg, dermatolog – ludzie rozumieją, że Twoja choroba coś Tobie zabiera. I – jeśli mogą – okazują zrozumienie dla Twoich niedyspozycji. Gdy zaś chorujesz na chorobę psychiczną, ludzie postrzegają Ciebie jako tego, który z tej choroby KORZYSTA. Pozwala sobie na więcej, żyje kosztem innych, innym coś zabiera (nawet jeśli tym czymś jest jedynie ich spokój psychiczny).

Używanie siły w relacjach – refleksje dla osób współuzależnionych/DDA i nie tylko

Osobom współuzależnionym (w tym DDA) często trudno jest świadomie używać siły zarówno w najbliższych, jak i w dalszych relacjach. Najczęściej wpadają one w jeden z dwóch schematów. Albo rezygnują w ogóle z jej używania, bądź też czynią to sporadycznie. Albo też, rzadziej, ich zachowanie jest nacechowane sporą dozą nieuświadomionej agresji.

Mój kodeks pracy coacha – Agnieszka Woś-Szymanowska

Wielu klientów pyta o to co jest, a co nie jest dopuszczalne w ramach coachingu. Każdy coach ma własne standardy pracy, jednak najczęściej opierają się one na zbliżonych założeniach: przejrzystej relacji z klientem, rozwiniętej etyce zawodowej i dbałości o dobro klienta. Jak wygląda taki zbiór reguł? Zapraszam do zapoznania się z moim osobistym kodeksem pracy.

Jak oswoić Wewnętrznego Krytyka?

„Nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi” - mawiał Theodore Roosevelt. Dlaczego zatem nasz Wewnętrzny Krytyk bywa dla nas tak surowy i karze nas za najmniejsze słabości? Dlaczego odbiera radość z sukcesów, wciąż wytykając niedoskonałości? A następnie, poddaje je bezlitosnej katastrofizacji, która ma destrukcyjny wpływ na naszą samoocenę („Popełniłem błąd podczas prezentacji przed zarządem. Na pewno prezes obetnie mi za to premię, a - kto wie - może nawet zdegraduje.”)