I czy psychoterapeuta to to samo co psycholog?Na te właśnie pytania odpowiadały niedawno w radiu BLUE FM psycholożki i psychoterapeutki – Wiktoria Jaciubek i Sabina Sadecka. A do poczytania kilka pierwszych zdańz tej właśnie audycji – ku zachęcie.

Magdalena Sobczak (BLUE FM) – Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra, wszystko na „psy”. Tylko tak się zastanawiam, czy przeciętny Jan Kowalski czy Marysia Nowak z Jeżyc rozróżniają te pojęcia… Chyba nie do końca… Co tydzień się spotykamy, co tydzień używamy właśnie takich haseł kluczy, które być może zrozumiałe są dla wąskiej rzeszy słuchaczy. Ja dzisiaj chciałabym z wami na ten temat porozmawiać. Czym tak naprawdę jest psychoterapia? Czym zajmuje się psychiatra, psycholog, psychoterapeuta?

Sabina Sadecka (psychoterapeuta): Zacznijmy od psychologa. Psycholog jest to osoba, która ukończyła studia psychologiczne, pięcioletnie, czyli magister psychologii. Psycholog może wykonywać diagnozę psychologiczną, może wydawać opinie psychologiczne może udzielać też pomocy psychologicznej.

Wiktoria Jaciubek (psychoterapeutka): Psycholog to NIE jest psychoterapeuta. Psychoterapeutą jest osoba, która kończy kurs specjalistyczny w nurcie danej terapii. Jest to zatem osoba, która nie musi ukończyć studiów psychologicznych, ale kształci się w kierunku terapii.

Sabina: W tej trójce mamy też psychiatrę, czyli osobę, która ukończyła studia medyczne o specjalizacji: psychiatria. Z tej całej trójki tylko psychiatra może wystawiać recepty. Psychoterapeuci nie mogą wystawiać recept. […]

Wiktoria: Przed wizytą warto sobie zajrzeć do internetu i sprawdzić osobę, do której chcemy iść i zobaczyć, czym ona dysponuje. Jakie ma wykształcenie, jakie kursy ukończyła i według tego podjąć decyzję. Warto też pamiętać o tym, że psychoterapeuci mają swoje specjalizacje, swoje nurty. Są to różne sposoby uprawiania terapii.

Magda: Czyli to nie jest zawsze tak, że idę i na kozetkę się kładę, mam chusteczki higieniczne i muszę wyszlochać swój problem? 🙂

Wiktoria: Niestety albo stety – NIE. Kozetka już nie funkcjonuje i to wiele lat. Może pojawia się jeszcze w filmach amerykańskich, ale raczej z kozetki już zrezygnowano. Ona była typowa dla psychoanalizy. Teraz siedzimy i rozmawiamy. Tym bardziej w nurcie, w którym my pracujemy – w nurcie systemowym.[…]