Jesteśmy kobietami. Odczuwamy głębiej, wyrażamy nasze uczucia częściej
i co miesiąc miewamy zmienny nastrój. To normalne. Tak chce natura. I niekoniecznie musimy leczyć się z tej esencji kobiecości, żeby inni czuli się bardziej komfortowo.

fragment książki

I tak jako kobieta chwytasz książkę w rękę i z przerażeniem patrzysz na jej grubość.  Tak w skrócie mogę opisać swoją reakcję na pierwszy kontakt z książką. Dając jednak autorce duży kredyt zaufania czytam i czytam i przestać nie mogę… Julie Holland obala wszystkie mity, które tak pieczołowicie pielęgnowali nasi rodzice. Znane „nie tup nóżką, bo księżniczki tak nie robią”, „dziewczynce nie wypada” i temu podobne stwierdzenia, to  zupełne  odwrotności tego, na co autorka wskazuje w swojej książce. W sumie to dzięki książce zrozumiałam, jak ważne są emocje i wszystkie sygnały płynące z ciała [nie tylko kobiecego]. Wspaniałe opisy stanów emocjonalnych przedstawione jako codzienny i nieodłączny element życia, a jednocześnie cześć męskiego świata. W perfekcyjny sposób J. Holland wplata w tekst codzienne przypadki, gdzie czytając masz wrażenie, że to właśnie o Tobie.

Książka skłania do wielu przemyśleń i obserwacji samej siebie, wywołuje uśmiech i wzruszenie, porusza wiele strun wewnątrz Twojego osobistego świata i pozostawia wspaniałe uczucie „Jestem, jaka jestem i to jest we mnie piękne”.

Zatem, jeśli chcesz się dowiedzieć, dlaczego bywasz złośliwa i humorzasta [przypadłość ta oczywiście nie dotyka jedynie kobiet!], jesteś ciągle zmęczona, masz obniżone libido, jesteś ciekawa, jak działają na Ciebie różne leki (w tym hormonalne), masz problemy ze snem – ta książka jest dla Ciebie!  Przeczytasz, przemyślisz i może, tak jak ja – po prostu zaakceptujesz, gdyż: Humorzasta zołza to wojowniczka, a pierwszą osobą, której powinnaś bronić, jesteś Ty sama. Bądź swoja największą obrończynią. (…) Wszystkie jesteśmy piękne w swojej niedoskonałości.

Przebywanie na łonie natury, w otoczeniu trawy i drzew, opalanie się w promieniach słońca, jedzenie warzyw, zaspokajanie swoich apetytów i akceptowanie swojego ciała takim, jakim je stworzyła natura (mniej perfum, golenia, i silikonowych implantów), to podstawowe warunki zmniejszenia poziomu stresu i poprawy samopoczucia. 

Bądź naturalna, a będziesz zdrowsza i szczęśliwsza.

I na koniec: jeśli jesteś mężczyzną NIE DAJ SIĘ ZMYLIĆ, że to kobieca lektura! Być może dzięki tej książce zrozumiesz swoją partnerkę i pokochasz jej przeróżne stany, które czynią ją piękną i wyjątkową, aczkolwiek – czasami = humorzastą zołzą…

Autorka recenzji: Marzena Wojciechowska – trener biznesu. Łączy przygotowanie akademickie z licznymi kursami i szkoleniami z zakresu psychologii, dzięki czemu prowadzi z powodzeniem różnorodne formy uczenia – od wykładów, poprzez konwersatoria i seminaria do warsztatów i treningów umiejętności interpersonalnych. Uczestniczka zaawansowanego programu szkoleniowego ICF ze specjalizacją Coaching w Edukacji i Rozwoju. Prowadzi warsztaty i szkolenia z zakresu: metodyki nauczania, edukacji z elementami coachingu, narzędzi w edukacji i rozwoju rozwijania kompetencji psychospołecznych a także z budowania relacji z klientem. Na co dzień związana z Centrum Szkoleniowym A-Empressa Sp. z o.o., gdzie prowadzi coaching (w tym coaching biznesowy i sprzedażowy) oraz warsztaty rozwoju kompetencji interpersonalnych. Wspiera liczne działania metodyczno-dydaktyczne w ramach projektu Metodyka – Dydaktyka. Skupia się na szukaniu zasobów. Wierzy, że zmiana przekonań zmienia rzeczywistość.

J. Holland, Dlaczego bywam humorzastą zołzą, Czarna Owca

Książkę można kupić tutaj.