Jak żyć bez Internetu, telefonu i telewizji? Czy w ogóle jest to możliwe? Taki eksperyment – pół roku bez dostępu do sieci, telefonu i telewizji – postanowiła przeprowadzić w swoim australijskim domu pochodząca z Nowego Jorku dziennikarka Susan Maushart. Udział w tym niełatwym przedsięwzięciu wzięła ona sama oraz, o wiele mniej entuzjastycznie nastawione, jej troje nastoletnich dzieci. Wszyscy próbę przetrwali i – o dziwo! – nawet chwalą sobie te sześć miesięcy wykluczenia technologicznego. Książka „E-migranci” jest zapisem przemyśleń i przeżyć autorki oraz jej rodziny w trakcie trwania tego domowego eksperymentu.

To jednak nie tylko dziennik Susan Maushart, ale też zbiór błyskotliwych esejów na kilka bardzo aktualnych tematów trapiących zarówno autorkę, jak i zapewne wielu z nas: wzory współczesnego rodzicielstwa, wychowanie dzieci przez samotnego rodzica, wszechobecność technologii (norma czy już patologia?) czy poszukiwanie własnej tożsamości w zglobalizowanym świecie. Te pozornie luźno powiązane ze sobą tematy w „E-migrantach” tworzą spójną, logiczną i atrakcyjną dla czytelnika całość. Jest to przede wszystkim zasługa stylu pisarskiego autorki: połączenie żywej, dziennikarskiej narracji z opisem własnych przemyśleń oraz doświadczeń życiowych, a do tego mnóstwo ciekawych informacji popularno-naukowych i naukowych zaczerpniętych z różnorodnych źródeł.

Dowiadujemy się na przykład, czym jest „rodzicielstwo helikopterowe” oraz na czym polega zjawisko „poganianego dziecka”. Możemy przeczytać niezwykle ciekawe rozważania na temat nudy, zastanowić się czy uprawiamy wilfowanie w sieci, czy wykazujemy cechy uzależnienia od swojego smartfona (przykładowe objawy: doświadczanie wibracji fantomowych, wysyłanie sms-ów podczas jazdy na nartach, wspólne prysznice z telefonem, spanie z telefonem w ręce) oraz zapoznać się z opiniami naukowców na temat optymalnej liczby znajomych na facebooku. A wszystko to podane bez zbędnego moralizowania czy zadęcia naukowego i pedagogicznego – lecz z dystansem do siebie oraz ogromną dozą humoru.

Kolejnym dużym plusem książki wydaje się brak jednoznacznej oceny głównego opisywanego zjawiska, jakim jest rola technologii we współczesnym świecie, a szczególnie w życiu rodzinnym i budowaniu bliskich relacji między ludźmi. W większości książek traktujących na ten temat, można wyraźnie odczytać stanowisko autorów. Owe opinie można z grubsza podzielić na dwie grupy: technologia jest niebezpieczna, w szczególności dla młodego pokolenia, i należy nieugięcie walczyć z jej destrukcyjnym wpływem (nazwijmy ją wizją katastroficzną) lub technologia jest wspaniałym owocem rozwoju ludzkości i dzięki niej nabywamy kolejne niezbędne umiejętności i cechy, w szczególności młode pokolenie (wizja euforyczna).

Susan Maushart nie należy do żadnego z powyższych obozów. Skupia się na opisie konkretnych zjawisk i sytuacji oraz przytacza mnóstwo intrygujących tez oraz danych badaczy, starając się zachować obiektywność. Tym samym zaprasza czytelnika do udziału w dyskusji, zmuszając go jednocześnie do świadomej refleksji nad rolą technologii w jego własnym życiu.

E-migranci. Pół roku bez Internetu, telefonu i telewizji, Susan Maushart, wyd. Znak, Kraków 2014

Wiktoria Jaciubek