Agresja u dzieci nie jest przejawem złego charakteru, lecz ważnym sygnałem dla rodziców i nauczycieli. Ich obowiązkiem jest zrozumienie tego przekazu i nauczenie dzieci radzenia sobie z emocjami w konstruktywny sposób. Zamiast potępiać agresję trzeba ją przekształcać w pozytywne działanie.

Dziecięca zdolność do rozwijania nowych umiejętności – zarówno intelektualnych, jak i społecznych drastycznie maleje, kiedy otoczenie, w którym dziecko się uczy, jest nastawione krytycznie.

fragmenty recenzowanej książki

Jeśli chcesz coś zmienić, szukaj przyczyn danego zachowania. To najlepsza metoda aby pomóc dziecku.

Joanna Steinke-Kalembka

Książka duńskiego pedagoga Jaspera Juula „Agresja nowe tabu” zainspirowała mnie do refleksji nad agresywnymi zachowaniami u dzieci, a także u dorosłych. Juul dokładnie tłumaczy skąd się ona w nas ludziach bierze. Nie chodzi więc o to, żeby udawać, że jej nie ma, tylko zrozumieć i nauczyć się przemieniać ją w konstruktywną energię.

Autor uważa, że agresja u dzieci może być skierowana do wewnątrz, czyli przeciw sobie, kiedy to dziecko zachowuje się zgodnie z oczekiwaniami innych i wtedy dorośli najczęściej jej w ogóle nie zauważają. Ignorowanie jej przez dorosłych dzieje się niestety ze szkodą dla dziecka i może mieć poważne i trudne konsekwencje w jego późniejszym życiu. Agresja może też być ukierunkowana na zewnątrz. Kiedy się już pojawia, dorośli chcą zwykle zmienić to zachowanie, nazywając je aspołecznymi i zdają się nie rozumieć, że jest ono tylko wierzchołkiem góry lodowej. Według Juula, istotą jest sposób, w jaki widzimy agresywne zachowania dzieci, ponieważ tak naprawdę należy je rozumieć jako ważną próbę komunikacji ze światem zewnętrznym, jako zaproszenie i prośbę o pomoc.

Widząc agresywne zachowania musimy zadać sobie pytanie, co to zachowanie sobą reprezentuje, jaką trudność dziecko napotkało, żeby takie zachowanie ujawnić. Autor podpowiada, na co mamy zwrócić szczególną uwagę, ponieważ agresja jest ważnym nośnikiem informacji. Oczywiście, często takie zachowania są związane z okresem rozwoju dziecka. Warto uwzględnić wiek dziecka, bo co innego będą w przekazie niosły agresywne zachowania dwuletniego dziecka, a co innego nastolatka. I tak np. dwulatek może nie umieć inaczej okazać radości na widok innego dziecka jak np. ciągnąc je za włosy. Nie ma jeszcze rozwiniętego w pełni układu nerwowego, więc nie zawsze nad impulsami potrafi panować. Natomiast w przypadku nastolatka, zachowania takie mogą już być efektem naśladowania środowiska w jakim żyje i w jakim się wychowuje. Autor pokazuje możliwości reakcji na takie sygnały. Najbardziej przekonało mnie spojrzenie systemowe na agresję. Mówi ono, że nie można zachowania agresywnego zrozumieć, bez kontekstu w jakim dana osoba żyje. Nie można, zwłaszcza w przypadku dorastającej osoby, ignorować środowiska w jakim się wychowuje. Pisząc te słowa przychodzi mi na myśl dziecko, które popycha i bije w przedszkolu. Gdy przyjrzymy się bliżej kontekstowi w jakim żyje może np. okazać się, że w jego rodzinie ciągle jest strofowane i słyszy; „nie rób tego”, „nie dotykaj”, „nie wolno”. Myślę o silnej frustracji, która rodzi się w odpowiedzi na takie zakazy w małym człowieku. Dziecko jest przecież rozwojowo zaprogramowane na to, by wszystkiego doświadczać, czyli właśnie dotykać i robić.

Juul pochyla się także nad dziećmi, które do tej pory były jedynakami, a którym urodziło się rodzeństwo. Tłumaczy, jak diametralnie zmienia się sytuacja takiej osoby i jak wielką wyrozumiałość należy mu okazać. Książka pomaga zrozumieć, jak bardzo wielu silnych emocji może doświadczać młody człowiek i w jaki sposób można je przekształcić w pozytywne zachowania. Jednak, żeby to zrobić trzeba je najpierw zrozumieć. Dowiedzieć się co się stało, że się pojawiły i pomóc je odkryć, nazwać i wtedy dopiero zmodyfikować.

Obserwuję ostatnio, że dorośli często próbują założyć, jakie dziecko ma być. Rzadko są tak naprawdę ciekawi, kim jest ten mały człowiek, jak wygląda jego życie i przez co do tej pory musiał przejść. Juul jest przekonany, że próba postawienia się w sytuacji, w jakiej dziecko się znalazło i okazanie mu empatii może być decydującym krokiem w zapobieganiu przemocy. Myślę, że otwartość i okazanie dziecku zaciekawienia jego życiem, jego sprawami jest fundamentem w budowaniu z nim relacji. Niczego ono tak silnie nie pragnie jak akceptacji ze strony najważniejszych dla niego dorosłych czyli rodziców, nauczycieli. Akceptacja pozwala mu budować poczucie własnej wartości. Ten kto ma zdrowe poczucie własnej wartości raczej nie ma problemu z agresją, ten kto rozwija się w domu, w którym było miejsce na uznanie i akceptację dla jego szerokiego wachlarza uczuć, ten będzie miał szansę ze spokojem się z nimi zmierzać. Autor kolejny raz konfrontuje nas, dorosłych z odpowiedzialnością jaką ponosimy w relacjach z dziećmi. Staje w ich obronie, ich wrażliwości i poczucia własnej wartości. Pokazuje też parę kroków jakie możemy zastosować, by agresję wyeliminować. Wśród nich wymienia: dialog, zainteresowanie, ciekawość, akceptację i osobisty feedback. Z książki dowiadujemy się również, jak mogą rodzice i nauczyciele zareagować, jak pracować z dzieckiem, które za pomocą agresji próbuje coś nam zakomunikować. Przypomina, że u dzieci jest ona związana z brakiem pewnych umiejętności, a nie złym charakterem.

Juul podkreśla, że agresja, zarówno u dzieci, jak i dorosłych rodzi się często z poczucia, że jesteśmy mało ważni dla drugiego człowieka. Dziecko pragnie szczerego, autentycznego kontaktu z rodzicem. Jeśli czuje się dla niego w pewien sposób „niewiedzialne”, nie ma poczucia, że istotne są jego potrzeby, to takie poczucie może rodzić frustrację, a co za tym idzie zachowania agresywne. Sygnały, jakie daje są ważne i należy na nie reagować, szukając przyczyny, a nie strofując. Znajdując czynnik, który agresję wywołał można pomóc mu te gwałtowne emocje przerodzić w konstruktywna energię. Dzieci tęskną bowiem za rzeczywistym kontaktem z drugim człowiekiem, a nie za wskazówkami jak mają się czuć.

Akceptacja dziecięcych uczuć przez rodziców i pedagogów jest bardzo potrzebna przy eliminacji zachowań agresywnych. Tylko tak dzieci mogą się nauczyć, jak mają pokierować silnymi emocjami i tylko tak mają szansę wyrosnąć na dobrze funkcjonujących w społeczeństwie dorosłych. Książka Juula pokazała mi raz jeszcze, że warto być cierpliwym w kontakcie z dzieckiem. Przypomniała mi, że dorastanie dzieci to jest proces i że obserwując nas dorosłych dzieci uczą się, jak radzić sobie w trudnych dla niego sytuacjach. Nie musimy udawać, że jesteśmy idealni, pozbawieni trudnych uczuć, bo tak przecież nie jest, tak się nie da. Da się natomiast pokazać, jak sobie radzić z najróżniejszymi napięciami, których każdy człowiek doświadcza.

Agnieszka Djaczenko

Jesper Juul, Agresja nowe tabu. Dlaczego jest potrzebna nam i naszym dzieciom, wyd MIND 2013

 

FreshMail.pl