Mówiąc prawdę, cały proces wychowywania dzieci to jeden wielki kłopot, zwłaszcza jeśli chce się to robić dobrze. Jeśli więc niechętnie poświęcamy swój wolny czas na zabawę z dzieckiem, albo chcemy, żeby w naszym domu zawsze panował ład i porządek, lepiej hodujmy egzotyczne rybki.

Alfie Kohn

Wychowanie bez kar i nagród  to książka na temat wychowania i rodzicielstwa, która na pewno nie pozostawi obojętnym nikogo, kto ją przeczyta.

Alfie Kohn jest amerykańskim autorem książek na temat rodzicielstwa, edukacji oraz  psychologii w biznesie. Początkowo interesował się tematem motywowania pracowników korporacji, by następnie zająć się głównie kwestiami wychowawczymi i edukacyjnymi.

Wychowanie bez kar i nagród (Unconditional Parenting: Moving from Rewards and Punishments to Love and Reason) to pierwsza książka tego autora wydana w całości w języku polskim. W Stanach Zjednoczonych jej pierwsze wydanie ukazało się w 2005 roku, a w Polsce we wrześniu 2013 roku. Osiem lat to długo, ale, szczerze mówiąc, i tak jestem zaskoczona, że ktoś w Polsce postanowił tę książkę wydać. Nie pasuje ona bowiem w ogóle do tzw. tradycyjnego modelu wychowywania dzieci, który jest w Polsce  wciąż najbardziej popularny.

Tradycyjny model zakłada przede wszystkim, że osoba dorosła wie najlepiej, co jest dla dziecka dobre, nakłania je do wykonywania pewnych czynności strategią kija i marchewki, a w przypadku niesubordynacji podopiecznego stosuje kary i wyciąga konsekwencje. Dorosła osoba – jak to określa Kohn – pracuje dla dziecka, a nie z dzieckiem. Nie zważa na jego potrzeby, unika dyskusji, nie gwarantuje bezwarunkowego wsparcia: „nasza kultura nie daje dzieciom jakiegoś szczególnego wsparcia, ani nie jest nadmiernie wrażliwa na ich potrzeby, chyba że są wyjątkowo urocze i dobrze wychowane”. Autor proponuje inne rozwiązanie: „zasadniczym pytaniem każdego rodzica powinno być nie: ‚Co mam zrobić, żeby moje dziecko robiło to, co mu każę?’, lecz: ‚Czego potrzebuje moje dziecko i jak mam wyjść naprzeciw jego potrzebom?’. To zobowiązuje do traktowania dzieci serio. To znaczy: traktowania ich jak ludzi, których uczucia, pragnienia i pytania są dla nas ważne.”

Na okładce książki widnieje opis, który głosi, że jest ona prowokacyjna. Jest to ocena jak najbardziej trafna, hipotezy i opinie autora na pewno bowiem wywołają u wielu czytelników gwałtowne reakcje i emocjonalne komentarze – wydaje mi się, że zarówno pozytywne, jak i negatywne. Dlaczego książka Kohna jest prowokacyjna? Z kilku powodów: po pierwsze, autor zdecydowanie neguje potrzebę stosowania nagród i kar w wychowaniu dzieci; po drugie, nie pozostawia suchej nitki na wielu popularnych metodach wychowawczych; po trzecie wreszcie, proponuje strategie, które wielu rodzicom mogą wydawać się niemożliwe do użycia lub wręcz bezsensowne. Oto przykład jednej z wielu podobnych metod postępowania, które autor proponuje: „Nie powinniśmy udawać, że jesteśmy w czymś kompetentni, jeżeli tak nie jest. I jeżeli coś spartaczymy, miejmy odwagę to przyznać: ‚Wiesz, kochanie, przemyślałem wczorajszą rozmowę i sądzę, że mogłem nie mieć racji.’ Moja rada jest taka, żeby co najmniej dwa razy w miesiącu za coś dziecko przeprosić. Dlaczego dwa? Nie wiem. Ale tak mi się zdaje. Prawie wszystkie konkretne rady w książkach o wychowaniu są arbitralne. Ja przynajmniej się do tego przyznaję.”

Na pewno wielu czytelników nie zaakceptuje wielu tez autora, ja sama na przykład mam zastrzeżenia do jego opinii na temat chwalenia dzieci. Niemniej jednak uważam, że najważniejszą cechą książki Alfie’go Kohna jest jej niezgodność z obiegowymi opiniami na temat rodzicielstwa, dzięki czemu prowokuje do refleksji nad własnymi strategiami wychowawczymi i skłania do zadania sobie fundamentalnych pytań: jakim jestem rodzicem i dlaczego wychowuję swoje dzieci, tak jak je wychowuję?

Na zakończenie przywołajmy raz jeszcze słowa autora: „Jak wychować nasze dzieci, żeby były szczęśliwe? To ważne pytanie, ale postawmy sobie także inne: jak je wychować, żeby interesowały się także tym, czy inni są szczęśliwi? Wychowując dzieci, musimy pamiętać o ich rozwoju moralnym. Dzieci przyswajają sobie nasze wartości jeszcze zanim zaczynają chodzić. Uczą się od nas, jak być człowiekiem.”

„Wychowanie bez kar i nagród. Rodzicielstwo bezwarunkowe” – Alfie Kohn, Wydawnictwo MiND, Podkowa Leśna, 2013

Autorką recenzji jest Wiktoria Jaciubek – psycholog i psychoterapeutka rodzinna.