Agnieszka Pawłowska gościła niedawno w Radiu BLUE FM i opowiadała o tym, czym jest uważność [mindfulness] i jak możemy ją wzmacniać i rozwijać u małych dzieci.

Magdalena Sobczak, BLUE FM: Agnieszko, o czym dziś poznaniacy będą mogli się od Ciebie dowiedzieć?

Agnieszka Pawłowska (nauczyciel MBSR): Dziś opowiem o uważności w życiu dziecka i jaką rolę my, dorośli w odkrywaniu tej uważności odgrywamy.

[…]

MS: A czy uważność jest naturalna u dzieci?

AP: Wyobraź sobie te małe raczkujące dzieci. Wszystko „miętolą”, wkładają do buzi. Ciekawi je, jakie to jest jak się to pożuje, jak to wygląda, potem znowu wkładają to do buzi… (śmiech) Nasz sposób życia powoduje, że zabijamy tę uważność. Jeśli nie robi ona nikomu krzywdy, pozwólmy na eksperymentowanie, sprawdzanie nowych smaków czy połączeń.

MS: Mamy dziecko, uczymy je uważności, wyrośnie wtedy na dorosłego…

AP: Przede wszystkim na dorosłego, który będzie potrafił radzić sobie ze swoimi emocjami, poznawał je, miał osobistą przestrzeń, aby się zatrzymać i sprawdzić co się ze mną, we mnie dzieje.

MS: No tak, ale teraz rozmawiamy o uważności na poziomie emocji. Czy ja dobrze rozumiem, że małe dziecko mam uczyć tej uważności na poziomie emocji czy mogę zacząć na poziomie ślimaka? Czyli podziwiajmy ślimaczka, zobaczmy jak się rusza.

AP: Pięknie, fantastyczny przykład… Jak najbardziej od początku skupianie się i zauważanie tych detali, o których mówisz. We współczesnym świecie, dobie komputerów, telefonów, łatwo się zatracić, bo otrzymujemy tyle bodźców… Znajdźmy rozwiązanie, wyciszenie. I tu potrzebna jest uważność. Spotkanie z naturą, wyjście na spacer jest najlepszą przeciwwagą do otaczającej nas elektroniki. Zauważamy, dostrzegamy, ale nie oceniamy: to swego rodzaju pokarm dla naszych myśli. Dostrzegamy obłoki nad naszymi głowami, odbicie słońca na kolorowych liściach, wciągamy zimne powietrze. Nuda zamienia się w doświadczenie normalności, a świat wydaje się fantastyczny, taki po prostu ciekawy…

MS: A przy okazji relacja mama- dziecko, tata- dziecko poprawia się?

AP: Elementem koniecznym emocjonalnego, psychicznego i fizycznego rozwoju dziecka jest jego bezpieczne przywiązanie do swojego rodzica, opiekuna. To taka chwila miłości i uwagi.

MS: Zatem warto wyłączyć domofon, odłożyć telefon…

AP: Tak… Wyłączyć te wszystkie nasze „przeszkadzajki”, oczyścić głowę. Wszystko odrzucamy, w tej chwili mamy czas dla naszego dziecka, nawet jeśli to tylko 10-15 min. Nie liczy się ilość, a jakość. Schodzimy wtedy do poziomu, ale też pozycji dziecka. Jeśli siedzi na podłodze, robimy to samo. Następnie zauważamy sygnały niewerbalne: ton głosu, pozycję ciała, jakie ruchy wykonuje. Dużo możemy się w ten sposób dowiedzieć.

[…]

MS: A tak w skrócie… po co uczyć dzieci uważności? Czy jest jeszcze jakiś argument?

AP: Uważność odbija się na fizycznych zmianach w naszym mózgu: poprawia pamięć, koncentrację, radzenie sobie ze stresem, ale także zwiększa możliwości immunologiczne, w tym naszą odporność. Innymi słowy, dzięki niej mamy lepsze, bo zdrowsze życie.