Maria Sitarska – inspeeriowa psycholożka opowiedziała w Radiu Merkury o życiu macoch. Jakie trudności niesie za sobą ta rola? Jak poradzić sobie z nieswoim dzieckiem? Jak zadbać o potrzeby własne jak i każdego z członków rodziny? Rodziny zrekonstruowane generują wiele pytań, na które czasami – bez pomocy wsparcia z zewnątrz – trudno znaleźć jasną odpowiedź.

Poniżej fragment wypowiedzi Marii Sitarskiej dla Radia Merkury, całość audycji do odsłuchania w pliku audio.

 „Na rynku usług psychoterapeutycznych jest nisza. Obserwuje ją od dłuższego czasu. Podczas własnych studiów psychologicznych zauważyłam, że jest niewiele informacji dla rodzin nietradycyjnych, bo zazwyczaj mamy ustabilizowaną sytuację rodzinną (mama, tata, dziadkowie, rodzeństwo). W sytuacji, gdy już jesteśmy w takiej relacji, usiłujemy na początku zachowywać się tak, jakby ona była normalna, a tak się nie da. Myślę, że aby w takiej rodzinie funkcjonować dobrze i mieć z niej przyjemność, to musimy zadbać o potrzeby wszystkich jej członków. To jest dość istotne dla dziecka. Ono jest bezbronne, nie ma narzędzi, które mają dorośli, do radzenia sobie z nowymi sytuacjami. Oczywiście ojciec/ojczym, czy matka/macocha, mają inne potrzeby i czasami chcą aż wszystko „za bardzo”, być idealni, nie wyrażać trudnych emocji”.