Ucieczka przed otwartością bywa także ucieczką przed odpowiedzialnością lub niepokojem i wysiłkiem związanym z konstruktywną zmianą. Otwartość może odsłonić  nasze obszary niedostatku i pragnień i trudno już wtedy pozostać w swoim  dotychczasowym stanie, gdyż unikanie zmiany przyniesie więcej cierpienia.

Egan zwraca uwagę na zależność między wstydem a otwartością i przytacza  definicję wstydu za Helen Lynd:  wstyd to ujawnienie, obnażenie, przyznanie się,  wstyd to coś więcej niż tylko bolesne otwarcie się przed kimś innym, to przede wszystkim obnażenie się przed samym sobą, kiedy doświadczamy wstydu.

Po co nam więc to odsłanianie się, skoro niesie spore ryzyko i większości z nas sprawia trudności?

Okazuje się, że istnieje silna zależność między umiejętnością odsłaniania się, a bliskością z innymi, obustronne ujawnianie siebie wpływa na rozwój większości relacji interpersonalnych. Intymne, otwarte porozumienie z drugim człowiekiem, zwłaszcza w momentach trudności i napięcia, jest naszą podstawową ludzką potrzebą. Również odwaga badania samego siebie, która jest konieczna, by wyrażać i odsłaniać siebie przed innymi, jest podstawą procesu rozwoju sprawności interpersonalnych. Aby nasze relacje z ludźmi rozwijały się  prawidłowo musimy też mieć otwartość na innych ludzi – akceptować i przyjmować ich  otwarte reakcje na naszą  otwartość.  Ważna rolę odgrywa tu nasza samoakceptacja i samoświadomość.

Warto jednak pamiętać, by otwartość była konstruktywna i wynikała z chęci poprawiania lub pogłębienia  relacji, a nie była celem samym w sobie. W imię tej wartości potrafimy więcej zaryzykować, bardziej pokazywać swoją autentyczność, gdyż chcemy mieć bliskie związki z innymi, a nie tylko powierzchowne i  pozorne relacje. Komu, kiedy i ile pokazać z siebie to prawdziwy dylemat. Być otwartym oznacza ryzykować odrzucenie – trzeba to uznać za część procesu odsłaniania się. Gdy zdobędziemy się jednak na ryzyko odkrycia siebie, zaufania drugiemu człowiekowi i poszukania sposobu   zakomunikowania mu swojego wstydu, to możemy doświadczyć odprężenia, rozwoju, poznania siebie, wzmocnienia wiary w siebie oraz empatycznego  porozumienia z drugim człowiekiem.

Odsłanianie się może nam przynieść wiele korzyści, ale też pewne straty. Gdy ujawnimy zalegające w nas długo uczucia lub myśli, może to przynieść rodzaj ulgi i uwolnienia, ale jeśli naszym celem jest tylko to, by wreszcie „wyrzucić wszystko z siebie”, a  nie weźmiemy  pod uwagę w jakiej relacji  jesteśmy z drugą osobą, to skutki dla tej relacji mogą być nie najlepsze.

Ujawnienie siebie weryfikuje nasze dotychczasowe relacje z ludźmi, bo relacja albo pogłębi się i umocni, albo rozluźni lub zaniknie. Może okazać się, że ktoś wolał naszą „maskę”, a gdy pozna nas takimi jacy jesteśmy prawdziwie, nie będzie chciał kontynuować znajomości, lub my sami nie zechcemy już zgadzać się na powierzchowny kontaktu. Okaże się, że jesteśmy inni niż pozory i nie pasujemy do siebie.

Do korzyści można  zaliczyć :

  • uzyskanie nowego spojrzenia na siebie i relację,
  • dowartościowanie gdy uzyskamy potwierdzenie i uznanie  naszego zachowania,
  • odwzajemnienie – ujawnianie siebie w interakcji zwiększa prawdopodobieństwo podobnej reakcji u partnera,
  • zwiększenie atrakcyjności – badania wskazują, że  ujawnianie osobistych treści podnosi atrakcyjność w oczach partnerów. /Tu pułapka, gdyż  może to być i często jest wykorzystywane jako narzędzie wpływu i manipulacji, które ma tylko pozory szczerości, mówimy coś osobistego by uzyskać lepszy odbiór/
  • wzrost wzajemnej sympatii – lubimy tych, którzy mówią nam o sobie, lubimy tych, którym możemy mówić o sobie.

Mam nadzieję, że mój artykuł  pobudził Was do refleksji. Na koniec chciałabym jeszcze podzielić  się z Wami moją ulubioną metaforą:

Ludzie stoją na krawędzi otwartości, tak jakby stali na burcie łodzi. Podobnie jak szok i przykrość po zetknięciu z wodą są krótkotrwałe i wypiera je przyjemność z pływania, tak samo szok i przykrość związane z otwartością pojawiają się na krótko i głównie na początku, a przeważają nad nimi korzyści płynące z wzajemnego dzielenia się sobą.  /G. Egan  „Twarzą w twarz”/

Nina Sobczak-Matysiak
psycholog, terapeuta, superwizor  PTP
kontakt : 601 584 818