Drogie Kobiety.

Od kilku lat obserwuję jak rośniecie w roli, jak się jej przyglądacie, jak decydujecie się ją opuszczać, jak się na nią wkurzacie, jak ją kochacie, jak zmieniacie się w czasie razem z nią. Jak Wy zmieniacie znaczenie tej roli, i jak ta rola zmienia Was.

Przyglądam się też temu, jak dzielicie się z innymi kobietami swoją siłą i swoją mądrością, i tym, co w Was wrażliwe, tym, co łagodne, i tą częścią, która potrafi pokazać złość i postawić granice. I tą, która potrafi walczyć, kiedy trzeba i budować pokój w rodzinie, jeśli jest na to przestrzeń. I widzę, ile się od siebie uczycie, ile pięknego dzięki sobie doświadczacie. I jakim sprzymierzeńcem bywa tu życie z jego ciągłą zmianą kontekstów, w których żyjemy, i jak wiele dobrego uczy nas czas.

Obserwuję też ile innych ważnych tematów przy okazji macoszych rozważań potrzebujecie poruszać. Obserwuję Waszą wzajemną życzliwość i sama się nią wykarmiam.

To, co stało się przez ten czas sercem naszych spotkań, to moja dbałość o to, żebyśmy identyfikowały w sobie to, co jest naszym dobrym zapleczem: co daje nam energię do działania, co wzmacnia nas w próbowaniu się w miłości, co potrafimy robić na rzecz tego, co w nas ważne.

Im dłużej pracuję (i żyję), tym bardziej też zaczęło mi zależeć na tym, żebyśmy pamiętały, że najpierw jesteśmy ludźmi, kobietami, a dopiero potem mamy te różne role, które są raz bliżej raz dalej. I o to nasze człowiecze, kobiece warto uważnie i troskliwie, i regularnie dbać.

Będę podążać za Wami, ale też zadbam o inspiracje książkowe, artykuły, czy dobre myśli, które poprowadzą nas tam, gdzie będziemy chciały.

To, co będę chciała Wam podarować, to również uważność i jakości z nią związane (łagodne, nieoceniające obserwowanie siebie w relacjach, budowanie akceptacji, zgody na wrażliwość, na emocje takie jakie są, przestrzeni dla siebie ze wszystkim, co w tej chwili mamy).

Od jakiegoś czasu towarzyszą naszym spotkaniom słowa Brene Brown, która powiedziała, że „To, co staje na naszej drodze, staje się naszą drogą”. To piękne i trudne słowa. Tak jak piękne i trudne bywa bycie człowiekiem. Tak jak piękne i trudne bywa bycie w roli, którą nazywa się macoszą.

Zapraszam Was na trzy spotkanie: 6 listopada, 11 grudnia i 15 stycznia (środy) o 18.30-21.00.

Spotykamy się w moim gabinecie, na ul. Nad Wierzbakiem 26/5 (2 piętro).

Udział w pojedynczym spotkaniu: 100 zł lub 250 zł za trzy spotkania. Poproszę Was o przelew przed pierwszym spotkaniem.

Czekam na Wasze zgłoszenia: mariasitarska@opsychologii.pl
tel. 608 27 72 95.

Do zobaczenia,
Maria Sitarska