W sobotnie przedpołudnie 14 listopada gościliśmy w inspeerio kobiety uczestniczące – czasem regularnie, a kiedy indziej od święta – w wychowywaniu dzieci swoich partnerów. Było to już drugie spotkanie z cyklu „Po stronie macoch” i już wiemy, że nie ostatnie. Na kolejną, zimową już edycję wydarzenia zapraszamy 13 lutego 2016 roku.

Jesienne spotkanie poprowadziła Maria Sitarska – psycholożka w inspeerio i pomysłodawczyni macoszych spotkań. W kameralnej grupie uczestniczki dzieliły się doświadczeniem związanym z radzeniem sobie z wyzwaniami specyficznymi dla pełnionej przez nie roli i – co jest jednym z ważniejszych założeń spotkań – czerpały od siebie wzajem wsparcie i poczucie przynależności.

Zaproponowane ćwiczenia pomyślane były w ten sposób, by zachęciły uczestniczki do skierowania uwagi w stronę obszarów ich siły i mocnych stron – zawsze przecież obecnych, choć niekiedy zapomnianych. Niejednokrotnie wypowiedziom kobiet towarzyszyły silne emocje – tym bardziej cenna okazała się wzajemna życzliwość i pełne zrozumienia informacje zwrotne.

Podczas listopadowego spotkania, prowadząca zaproponowała macochom pewien eksperyment. Wypisane na kartkach trudności zostały zamknięte w specjalnie do tego celu przygotowanym pudełku, a uczestniczki zostały zaproszone do uważnej obserwacji świata, który wyłania się spoza obszaru problemowego. Pięknie było posłuchać o tym, co dobrego kryje się w rodzinach, w aktywności zawodowej, w codziennych przyjemnościach. Dobrze było uświadomić sobie i docenić, jak wiele mamy – nawet wtedy, kiedy trudności wydają się zasłaniać większą część naszego świata.

Wiele czasu i uwagi zajęły również rozmowy o tym, jak mogłoby wyglądać życie, gdyby problemy pozostały w pudełku. Uczestniczki zastanawiały się, jaki najmniejszy krok przybliżyłby je do spełnienia marzenia i jak oceniają prawdopodobieństwo realizacji tego ważnego przedsięwzięcia. Niejednokrotnie okazywało się, że spełnione marzenie jest już bardzo niedaleko.

W drugiej części spotkanie grupa wspólnie zdecydowała, że chciałaby pozostawić trudności w pudełku. Prowadząca zaprosiła więc macochy do przyjrzenia się oczekiwaniom-zleceniom, które kierowane są w ich stronę przez ważne osoby oraz możliwym reakcjom na nie. Uczestniczki, z właściwą sobie empatią, zwróciły uwagę na fakt, że same niejednokrotnie kierują wiele różnych zleceń w stronę innych i – co było pięknym odkryciem – uświadomiły sobie, że uszanowanie odmowy może być również uszanowaniem cudzej autonomii.

Dziękuję wszystkim Wam, drogie macochy, za udział w spotkaniu. Imponująca jest Wasza chęć doświadczania, uważnego przyglądania się sobie i sobie-w-rodzinie. Mam nadzieję, że będę miała możliwość spotkania się z Wami raz jeszcze, zapraszając Was tym samym, do dołączenia do macoszej grupy podczas zimowej edycji spotkania „Po stronie macoch”.

Maria Sitarska