Słuchając klienta coach musi podążać za nim wykorzystując swoją uważność i ciekawość, jednocześnie wyciszając własny, subiektywny monolog wewnętrzny, w którym każdy człowiek ma naturalną skłonność do bieżącego komentowania i oceniania decyzji rozmówcy, sytuacji, czy też nawet samego siebie w roli, w której jest. Nie jest to jednak tak proste, jak wydaje się wielu osobom obserwującym pracę coacha z zewnątrz. Co złego jest w słuchaniu przez coacha swojego głosu wewnętrznego? Jeśli rozumiemy go jako intuicję i podążanie za klientem – oczywiście nie ma w tym niczego niewłaściwego. Jeśli jednak słuchanie siebie oznacza koncentrację na sobie i swoich subiektywnych odczuciach prowadzi to do utraty uwagi i pełnego kontaktu z klientem, co nieuchronnie prowadzi do zmiany w zawoalowane doradztwo. Doświadczony coach jest świadom tego zagrożenia,  wie jak pracować nad sobą i koncentrować swoją uwagę na kliencie.

Ludzie mają w sobie skłonność do odbierania sytuacji przez pryzmat swoich wartości, poglądów czy też doświadczenia życiowego. Czasem, gdy ktoś opowiada o trudnej sytuacji, w której się znalazł, jeszcze zanim skończy mamy w głowie gotową radę lub opinię. Proces myślowy prowadzący do wygenerowania porady czy opinii toczy się w momencie opowieści naszego rozmówcy. Wydaje się to korzystne, jednak niesie ze sobą ryzyko dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, w momencie skupienia na wygenerowaniu rady lub opinii tracimy uważność. Koncentrujemy się na własnych odczuciach zamiast uważnie podążać za rozmówcą. Po drugie, nasza ocena sytuacji wynika z naszych osobistych doświadczeń i wartości, które nie muszą być spójne z doświadczeniami, wartościami czy oczekiwaniami rozmówcy. Co więcej, z dużym prawdopodobieństwem nie są. Każdy człowiek ma indywidualne spojrzenie na daną sytuację. Nie jesteśmy w jego skórze, nie przeżywamy jego emocji. Nasza rada może zupełnie nie odpowiadać sytuacji innej osoby. Z tego względu doradzanie, szczególnie w osobistych kwestiach, jest tak ryzykowne. Nawet jeśli rada będzie teoretycznie właściwa może zostać ona odrzucona przez rozmówcę ze względu na brak gotowości do przyjęcia jej w danym momencie. Ponadto doradzając czy też sugerując gotowe rozwiązania przejmujemy niejako odpowiedzialność za ich efekt. W coachingu zarówno decyzja, jak i odpowiedzialność za nią należy wyłącznie do klienta.

Doświadczony coach wie, że klient jest wyposażony we wszelkie niezbędne zasoby do podjęcia decyzji w zakresie swojego osobistego tematu. Nie wpada w pułapkę poradnictwa. Nie doradza, nie ocenia, nie naprowadza na gotowe rozwiązanie, na które jego zdaniem klient powinien „wpaść”. Jeśli klient nie jest gotowy zobaczyć czegoś to nawet wskazanie mu tego wprost może nie być skuteczne tak długo, jak długo klient sam nie zdecyduje się na podjęcie działania. Z tego względu ważne jest, aby coach towarzyszył klientowi w jego procesie dochodzenia do własnego rozwiązania. Ostatecznie ocena i decyzja zawsze należy do klienta – jedynej osoby, która ma pełne prawo decydować o własnej sytuacji i jej rozwoju.

W procesie tym niezwykle ważne są odpowiednio zadawane pytania, których celem jest wzbudzenie refleksji u klienta, a nie wskazanie na gotowe rozwiązanie. Właściwe pytania otwierają kolejne drzwi, poszerzają pole widzenia, prowokują do głębszej refleksji. Czasem bolą, bo zmuszają do trudnych i niewygodnych podsumowań. Dlatego też coach musi pytać umiejętnie, z ciekawością i szczerym zainteresowaniem do jakich wniosków dojdzie klient, a nie z zamiarem naprowadzenia na rozwiązanie. Zdolność zadawania odpowiednich pytań i szczerego ich wysłuchania jest umiejętnością, którą coach musi posiadać, aby realnie stymulować klienta do rozwoju. Zagrożeniem dla płynności tego procesu są dokonywane oceny.  Z tego względu tak ważna w coachingu jest obiektywność – otwartość na klienta i jego sposób spostrzegania i oceny świata.

Świadomość tego jak przebiega proces coachingowy, jak coach wpływa na klienta, ale również jak klient wpływa na coacha pomaga koncentrować się na rzeczach najistotniejszych i wyciszać monolog wewnętrzny. A przy pełnym skupieniu na kliencie coach nie tylko słucha, ale przede wszystkim słyszy dokładnie to, co mówi klient.

Autorką artykułu jest Agnieszka Woś – coach w Centrum psychologiczno-coachingowym inspeerio.

FreshMail.pl