książki dla dzieci

Germano Zullo & Albertine „W górach. Nad morzem” – recenzja

Nie kupujcie tej książki, jeśli nie lubicie dziecku opowiadać. I nie kupujcie jej, jeśli za nic macie koncepcję rozwoju dziecka Lwa S. Wygotskiego i jesteście przekonani, że niebywale się on mylił twierdząc, że znaki, symbole a przede wszystkim język to narzędzie intelektualne służące do poszerzania naszych zdolności umysłowych. Nie kupujcie tej książ ki, jeśli nie lubicie dziecku opowiadać. I nie kupujcie jej, jeśli za nic macie koncepcję rozwoju dziecka Lwa S. Wygotskiego i jesteście przekonani, że niebywale się on mylił twierdząc, że znaki, symbole a przede wszystkim język to narzędzie intelektualne służące do poszerzania naszych zdolności umysłowych.

Czym bylibyśmy bez wyobraźni – recenzja „mały żółty i mały niebieski“ Leo Lionniego

„Mały żółty i mały niebieski“ to historia, którą śledzi się z zapartym tchem. Nie tylko wtedy, gdy jest się dzieckiem. A to, że w warstwie słów dzieję się w niej niewiele, a graficznie mamy na kartach książki jedynie kolorowe, minimalistyczne wydzieranki – to tylko dodaje historii siły wyrazu.