Minął pierwszy miesiąc roku szkolnego. Burzliwy to dla mnie początek, jednak i pełen obserwacji oraz refleksji. Dlatego dość mocno zapadło mi w serce zdanie, którego autorką jest Krystyna Baryś, liderka Kreatywnej Pedagogiki z Gdańska. Powtarza ona często: „Uczeń przychodzi do szkoły z dwoma plecakami. W jednym ma książki i zeszyty, w drugim cały swój świat: samotność, rozwód rodziców, marzenia o sukcesie sportowym albo chorobę dziadka. Nauczyciel powinien zawsze o tych dwóch bagażach pamiętać”.

Jak zatem patrzeć na ucznia? Jak dostrzec to, co jest niewidoczne dla oczu? Czy to w ogóle możliwe? Jak w gąszczu dzieci wypatrzeć to, co jest widoczne tylko sercem? Czy to zwykła empatia? Jak to pogodzić z koniecznością realizacji materiału szkolnego?

Trudne to zadanie, a jeszcze trudniejsza realizacja w zabieganym świecie szkoły. To zadziwiające, jak codziennie bardzo walczymy, żeby pomieścić w czasie wszystkie rzeczy i sprawy do zrobienia w danym dniu. Często w myśli nauczyciela pojawiają się obawy, że nie zdąży, nie da rady, nie ma czasu na indywidualności.

Na szczęście z pomocą przychodzi uważność. Sprawi ona, że znajdziesz czas i chęć na obserwację i wsparcie pojedynczego ucznia oraz całej klasy jednocześnie.

Jak tego dokonać? Oto kilka wskazówek, które mogą okazać się pomocne:

  1. Zaufaj sobie i swoim przeczuciom. Budowanie zaufania do siebie jest kluczowym aspektem uważności. Uwierz, że możesz zadbać o regularność i znaleźć na wszystko malutki fragment czasu. Wiara w siebie pomoże Ci w tym.
  2. Zacznij od małych rzeczy. Na początek rób to, z czym na pewno sobie poradzisz. Niech np. będzie to minuta obserwacji klasy w trakcie zapisywania tematu, ale regularnie i codziennie.
  3. Zapisz powody. Łatwiej jest przyjąć jakiś zwyczaj, jeśli wiesz po co to robisz. Pomyśl jakie korzyści przyniesie ci obserwacja uczniów, czego możesz się o nich w ten sposób dowiedzieć?
  4. Wybaczaj sobie. Od czasu do czasu wszyscy popełniają błędy, pozwól na nie sobie. Jeśli nie poobserwujesz klasy przez minutę lub zgubisz się w codziennych czynnościach lub zwyczajnie masz wiele napływających myśli, nie martw się tym. Wystarczy stwierdzić swoją nieuwagę i zacząć jeszcze raz. A jeśli nie masz już czasu na powrót do obserwacji, nie martw się. Jest przecież kolejny dzień, kolejna lekcja.
  5. Nagradzaj się. Bądź z siebie zadowolona/zadowolony. Powiedz sobie „dobra robota, to był dobry dzień”. Warto też zaplanować drobną przyjemność na koniec tygodnia.

Jestem przekonana, że wprowadzenie drobnych zmian w każdej lekcji z jednoczesnym przekierowaniem uwagi na każdego ucznia i całą klasę pozwoli dostrzec to, co widoczne jest tylko sercem, a niewidocznym pozostaje dla oczu.

Głęboko wierzę, że zmiana drobnych nawyków i przekierowanie uwagi na człowieka zmienia świat wokół nas.

Szczerze Was do tego zachęcam.

Razem możemy więcej.

Marzena Wojciechowska