10   +   2   =  

Żeby zrozumieć i w pełni docenić to, co piękne,
trzeba pozwolić na dialog głowy i serca,
nawet jeśli często zaprzeczają sobie nawzajem.

fragment książki

Zastanawialiście się kiedyś do czego służy sztuka, kogo można nazwać artystą, kto i na jakiej podstawie decyduje czy dany obiekt jest piękny i skąd w ogóle biorą się kanony piękna? A może „piękno rodzi się z emocji, które wywołuje w nas osoba czy dzieło”? To tylko niektóre z listy pytań, jakie stawia przed nami najnowsza książka z serii Dzieci Filozofują”, czyli „Piękno i sztuka – co to takiego?”. Moim recenzjom dotyczącym tych pozycji, wydawanych przez Zakamarki, daleko do obiektywizmu, gdyż uwielbiam je niezmiennie. Pokazują, że nie ma jednoznacznych odpowiedzi i w mądry sposób, trafnymi pytaniami, podważają kolejne twierdzenia. Pobudzają do myślenia zarówno dzieci, jak i rodziców, a także zachęcają do twórczych dyskusji. „Piękno i sztuka…” uświadamia nam, że postrzeganie piękna zależy od naszego gustu, kultury z jakiej się wywodzimy i wychowania, ale równocześnie podkreśla, że choć piękno nie jest jednoznaczne, to, jako ludzie, bardzo go potrzebujemy. Często potrzebę piękna zaspokaja nam sztuka, ale i ona nie jest czymś oczywistym. Wystarczy spojrzeć na różnorodność, jaka pojawiała się w sztuce w kolejnych epokach i różnych rejonach świata. Czasem sztuka pobudza nas do refleksji, czasem pomaga zapomnieć o troskach, a czasem po prostu towarzyszy naszej codzienności.

I choć każdy z nas jest w jakimś stopniu wrażliwy na piękno, to jednak nie wszyscy nosimy miano artystów. Zatem, co wyróżnia artystów od reszty ludzkości? „Być może artystami są tylko ci, którzy potrafią dostrzec to, czego inni nie widzą, albo wyrazić to, czego inni nie potrafią wyrazić…”. To jednak tylko kolejna z koncepcji, którą śmiało możecie podważyć!

Oskar Brenifier, Piękno i sztuka, seria: „Dzieci filozofują”, Wydawnictwo Zakamarki, Poznań.

Książkę można znaleźć tutaj.