O książkach

O terapii dialektyczno-behawioralnej. Inspiracje dla psychoterapeutów

Czy byłoby Tobie łatwo wyobrazić sobie ból, jaki towarzyszy poparzeniom trzeciego stopnia? Zanim przeczytasz resztę tekstu, spróbuj. Marsha Linehan, amerykańska psycholożka, twierdzi bowiem, że ból doświadczany przez osoby o osobowości z pogranicza (osobowość typu borderline) można śmiało przyrównać do tego, który pojawia się w efekcie najpoważniejszych oparzeń.

„Moja mama gorylica” Frida Nilsson

Książka ta, jak wiele dobrych książek dla dzieci, zainteresuje nie tylko tych najmłodszych. Pokazuje bowiem w bardzo zabawny sposób perypetie bohaterów, którzy szybko zdobywają naszą sympatię. Oto bowiem 9-letnia dziewczynka z domu dziecka zostaje zaadoptowana przez gorylicę. Dużą, włochatą i niezgrabną, ale za to o wielkim sercu. Katastrofa? To się okaże…

Myślenie, które przeszkadza żyć. Opowieść snuta wokół książki „Wróg” D. Cali’ego i S. Blocha

Obiad - tak skrupulatnie przygotowany i zapakowany wieczór wcześniej - wypada na schodach przed domem. Rozładowany akumulator samochodu. I jeszcze nerwowy mail odczytany w przerwie między spotkaniem pilnym i ważnym, a tym zupełnie nieważnym, choć jeszcze pilniejszym. Na deser podejrzane wyniki morfologii, odczytane na komputerze w czasie piętnastu minut, które miały być naszą regeneracyjną przerwą. Co dziś mnie jeszcze złego spotka?

Wstać rano i odpieprzyć się od siebie. O „Najgorszym człowieku na świecie” Małgorzaty Halber

Zastanawiam się, dlaczego ta książka jest tak ważna. Czy dlatego, że pozwala bezkarnie zajrzeć w intymność świata terapii, spotkań Anonimowych Alkoholików? Czy może dlatego, że możemy śledzić proces kształtowania się nieprawidłowego sposobu używania substancji psychoaktywnych i towarzyszyć bohaterce w drodze ponownego budowania i odzyskiwania życia (co, ponownie, bardzo jest intymne), czy raczej dlatego, że jest to opowieść, która przywraca nam prawo do bycia słabym.

„Pobawimy się?” – recenzja książki Piji Lindenbaum

W artykule pt. "Szwedzka literatura dla dzieci" autorstwa Birgitty Fransson czytamy: "Bliskość wobec dziecka, usytuowanie dziecka w centrum uwagi, próba spojrzenia z jego perspektywy to cechy nadal charakteryzujące szwedzkie książki obrazkowe, a nawet literaturę dla nieco starszych dzieci. Autor i ilustrator patrzą na dziecięcych bohaterów swych książek z szacunkiem, pozwalają im na bycie ludźmi pełnymi zalet, ale i wad, wyrażają solidarność z nimi. Nasze książki dla dzieci są dziś rzadko kiedy moralizujące, co nie wyklucza podejmowania przez nie kwestii natury etycznej. Ale to właśnie artystyczna i literacka jakość jest dziś najważniejsza, a nie pedagogika. Lennart Hellsing, najwybitniejszy szwedzki poeta piszący dla dzieci, stwierdził już w latach 60-tych, że 'każda pedagogiczna sztuka jest złą sztuką, za to każda dobra sztuka jest pedagogiczna'".

Najważniejsze książki przeczytane w 2014 roku

Poprosiłam osoby tworzące inspeerio, by wybrały z wszystkich książek, które przeczytały w 2014 roku, tę jedną jedyną, która wywarła na nich największe wrażenie. Wiem, nie jest zadanie proste – bywa że opisywanie ważnej dla siebie książki jest częściowo obnażaniem siebie samego. Tym bardziej jestem wdzięczna za te osobiste i pełne refleksji recenzje i tym gorliwiej polecam poniższe zapiski.

Recenzja książki: „Najlepsi przyjaciele” Moni Nilsson i Elin Lindell

Pielęgnujmy nasze marzenia, bo gdy je spełniamy, często pchamy świat do przodu i zmieniamy swoje życie na lepsze. Pamiętajmy jednak, by pielęgnować je dla siebie, a nie przerzucać ich na nasze dzieci. To wcale nie muszą być także ich marzenia... Co ryzykujemy nie stosując tej zasady? Wspaniale pokazuje to książka Wydawnictwa Zakamarki pt. „Najlepsi przyjaciele”.

Próba miłości. Jak pokochać cudze dziecko – recenzja

"Próba miłości" ma formę dialogu pomiędzy małżonkami, którzy opowiadają swoją wspólną historię. Sprawia to, że czytelnik czuje się, jakby został zaproszony na chwilę do domu autorów - dyskretnie przysiadł na fotelu w pokoju i przysłuchiwał się niezwykle intymnej, pełnej emocji dyskusji. Trudno bowiem pozostać obojętnym dla tej historii, która wywołuje raz śmiech, raz niedowierzanie, następnie zgrozę, ulgę, a na końcu... No właśnie, czy zakończenie tej historii jest szczęśliwe?