„Wszyscy się martwimy. Odczuwanie niepokoju jest wpisane w ludzką naturę. Tylko martwi się nie martwią.”

 „W pułapkę wpadasz wtedy, gdy doświadczając wątpliwości, traktujesz je jak zagrożenie.”

 David A. Carbonell „W pułapce niepokoju”

Wszyscy czymś się martwimy od czasu do czasu. Niepokój jest częścią naszego życia. Czasem mobilizuje nas do zajęcia się niewygodnymi kwestiami. Bywa jednak, że jest na tyle duży i zdarza się na tyle często, że wpływa negatywnie na nasze codzienne funkcjonowanie. O niepokoju i naszych strategiach radzenia sobie z nim, skutecznych i nieskutecznych, napisał David A. Carbonell w książce „W pułapce niepokoju”.

Autor zwraca uwagę na to, że treść niepokoju nie jest tak ważna, jak nasza postawa wobec niego oraz sposoby, którymi próbujemy sobie z nim poradzić. Metody, których używamy często są nieskuteczne i tylko potęgują nieprzyjemne odczucia. Niekiedy nakręcamy się sami, tkwiąc w przekonaniu o słuszności swojego niepokoju i starając się ze wszystkich sił ochronić siebie przed niepokojącymi myślami lub nawet dokładamy starań, aby je zdyskredytować („nie, wcale nie jest tak źle!”). Cały czas pozostajemy jednak skoncentrowani i skupieni na niepokoju właśnie. Zdarza się też, że uznajemy niepokojące myśli za przesadzone, po czym zaczynamy się niepokoić tym, że za dużo się martwimy! Tymczasem niepokój jest częścią naszego życia i nie chodzi o to, aby z nim walczyć, umniejszać go lub wyolbrzymiać, ale o to, aby zaakceptować jego obecność. Jak to zrobić?

ZIDENTYFIKUJ SWOJE „CO JEŚLI”?

Jak często pojawia się w Twojej głowie to pytanie?

  • Co jeśli… zachoruję na raka?
  • Co jeśli… zawalę projekt i stracę pracę?
  • Co jeśli… (wstaw swoją treść)?

Fraza ta pojawia się często automatycznie, niemal niezauważalnie. Pierwszym krokiem do pracy z niepokojem jest zatem jej zauważanie. Skoncentruj się na tym, aby wychwytywać momenty, w których się pojawia. Autor książki „W pułapce niepokoju” proponuje, aby czytelnik zaopatrzył się w pudełko małych cukierków (np. tic-tac) i za każdym razem gdy pojawi się „Co jeśli…?” wziął cukierka (zjadł lub po prostu wyrzucił), tak aby wyrobił sobie nawyk zauważania frazy. W ten sposób stajemy się co raz bardziej świadomi, a „Co jeśli…?” traci możliwość nieświadomego wkradania się w nasze myśli. Nie daj się jednak zwieść, fraza ta ma wiele wariantów, np. „może się zdarzyć, że” lub „załóżmy, że”. Towarzyszy jej często pytanie „Dlaczego?” („Dlaczego  mnie to spotyka? Dlaczego teraz? Dlaczego się tym zamartwiam?”). Co ważne, nie chodzi o to, aby walczyć z tą myślą lub ją dyskredytować, a jedynie o jej świadome zauważenie. Co dalej?

TRZY KROKI DO ZMIANY

Świadomość i akceptacja swojego niepokoju to krok pierwszy. Zmiana nastawienia wymaga jednak kolejnych. Autor „W pułapce niepokoju” identyfikuje i wyczerpująco opisuje na łamach książki następujące kroki:

  1. Przyznaj, że masz niepokojące myśli i zaakceptuj je.
  2. Obłaskaw humorem niepokojące myśli.
  3. Podejmij działanie – zwróć się ku temu, co jest dla Ciebie ważne.

Każdy z tych kroków prowadzi nas do poradzenia sobie z niepokojem, ale nie poprzez walkę z nim, a poprzez zaakceptowanie jego obecności i zmniejszenie jego negatywnego wpływu na nasze funkcjonowanie. W książce „W pułapce niepokoju” w przystępny i obrazowy sposób opisane zostały mechanizmy przewlekłego niepokoju oraz sposoby na radzenie sobie bazujące na ACT – Terapii Akceptacji i Zaangażowania (Acceptance and Commitment Therapy). Czyta się ją lekko, choć traktuje o trudnej kwestii. Lektura „W pułapce niepokoju” może być cennym wsparciem dla osób doświadczających niepokoju.

Agnieszka Woś-Szymanowska

FreshMail.pl