Co to jest przemoc psychiczna?

Sabina Sadecka (psycholożka, psychoterapeutka): Przemoc psychiczna to zjawisko trudne do zrozumienia, pełne sprzeczności. Ofiara przemocy psychicznej może bardzo długo nie zauważać, jak bardzo jej relacja z agresorem jest patologiczna. Zdarza jej się tłumaczyć osobę znęcającą się nad nią przed innymi. A nawet – i to już jest scenariusz najsmutniejszy – twierdzić, że sama zapewne zasłużyła sobie na złe traktowanie. Gdy zaś dojrzeje do tego, by opowiedzieć osobie trzeciej o swojej sytuacji, często ma problem z wyartykułowaniem, co jest tak naprawdę się u niej w domu dzieje. O ile bowiem poturbowanie kogoś do krwi jest ewidentnym naruszeniem integralności osoby, o tyle przemoc psychiczna bywa bardziej nieuchwytna. Jej sprawca neguje przy tym fakt, że doszło do przemocy, podtrzymując konsekwentnie wizerunek „dobrego męża” i „świetnego ojca”. Mówię o sprawcy w rodzaju męskim, ale chcę wyraźnie podkreślić, że przemoc psychiczna nie jest tylko domeną mężczyzn. Znam przypadek kobiety, która stale i konsekwentnie niszczyła swojego syna, nie zgadzając się m.in. na jego związek z żadną z jego partnerek. Robiła to wszystko pod płaszczykiem „troski” i „dobroduszności”.

To jakie sytuacje możemy nazwać przemocą psychiczną?

S.S.: Może być to drwienie z drugiej osoby, pozbawianie jej zasobów (pieniędzy, samochodu, dostępu do internetu), szantażowanie, szerzenie kłamstw na jej temat, krytykowanie przy innych. Przemocą może być również odmawianie pomocy przy prowadzeniu domu, opiece nad dziećmi, okłamywanie, izolowanie od rodziny i przyjaciół, śledzenie. Patologiczne jest również tkwienie w relacji, w której stale ktoś grozi nam odejściem, zmusza nas do seksu, obraża.

Czy będąc w złości, kiedy mówimy złe rzeczy, używamy przemocy psychicznej?

S.S.: Po normalnej kłótni jednak ludzie – wcześniej lub później – wyciągają do siebie rękę na zgodę, obiecują sobie poprawę, widzą swój wkład w powstanie nieporozumienia. Tymczasem kłótnie w rodzinach dotkniętych przemocą psychiczną – mimo że wybuchają najczęściej o błahostki – nigdy nie są niewinne. Osoby poddane przemocy doświadczają – w trakcie kłótni i długo po nich – poczucia całkowitej bezradności i bezsilności. Agresor chce w kłótni nie tylko postawić na swoim, ale całkowicie zniszczyć poczucie własnej wartości drugiej osoby.

Czy możemy podać przykładowe określenia, które są przemocą psychiczną?

S.S.: Przemocowe są stwierdzenia: „żałuję, że cię w ogóle urodziłem”, „nienawidzę ciebie i wszystkiego, co jest z tobą związane”, „gardzę tobą”. Jednak trudno byłoby w takich wyrwanych z kontekstu zdaniach doszukiwać się od razu regularnej patologii.

Jak zatem odróżnić zwykłe rodzinne nieporozumienia od przemocy psychicznej?

S.S.: Przemoc psychiczna jest regularnym i intecjonalnym tyranizowaniem drugiej osoby. Nierzadko doprowadza ofiarę do załamania psychicznego, depresji, myśli samobójczych. Jej formy są przy tym nieuchwytne, trudne – przynajmniej początkowo – do zrelacjonowania innym. Sprawca przemocy psychicznej tak jak już mówiłam ma bowiem najczęściej – poza domem – nienaganny wizerunek.

Na wsi nadal istnieje stereotyp – mąż ciężko pracuje, a kobieta zajmuje się domem – czy zdania „ty całe dnie nic nie robisz” są przemocą psychiczną?

S.S.: Oczywiście! Przemoc psychiczna bazuje bowiem na przekonaniu agresora o swojej wyższości nad drugą stroną, a to zdanie tego właśnie dotyka. Dodam przy tym, że znaczną rolę w przyczynianiu się do występowania zjawiska przemocy w rodzinie odgrywają stereotypy dotyczące obowiązków poszczególnych członków rodziny. Nie mówię tu rzecz jasna, o jednorazowym wykrzyczeniu takiego stwierdzenia w afekcie. Raczej o intecjonalnym niszczeniu poczucia własnej wartości kobiety.

Czy istnieje różnica pomiędzy kłótnią, kiedy wykrzykujemy „nic nie potrafisz”, „jesteś leniem” a przemocą psychiczną?

S.S.: Nie jest dobrze obrażać siebie. Ale to, że usłyszymy od najbliższych przykre, niesprawiedliwe słowa nie oznacza od razu tego, że się nad nami znęcają. Poza kryterium regularności, o którym wspomniałam powyżej, liczy się również kontekst. Potrafię sobie wyobrazić, że rozwścieczona kolejnym spóźnieniem męża żona nazwie go „idiotą”. Jeśli jednak zreflektuje się, przeprosi i dołoży wszelkich starań, by takich słów w stosunku do męża nie używać, to jest to po prostu jakaś słabość w komunikacji tego małżeństwa. Po takiej kłótni oboje zostają – mimo wcześniejszych nerwów – z przeświadczeniem, że są w OK. W przemocy psychicznej ofiara ma o sobie jak najgorsze mniemanie i twierdzi, że nazywanie jej „kretynem” jej się niemalże należy. Krytyka ma ją zniszczyć i to się niestety – sprawcy przemocy – najczęściej udaje.

A czy powtarzanie do dziecka „posprzątaj pokój”, „nie hałasuj”, „nie denerwuj mnie” powiedziane do dziecka są przemocą psychiczną? (wynieś śmieci – skoro dziecko w tym czasie robi coś innego, a słyszy to wielokrotnie z podniesionym tonem)

S.S.: Oczywiście, że nie. Stawianie granic dziecku nie jest przemocą, jest troską o jego wychowanie.

Czy możemy określić, kto jest podatny na stosowanie przemocy psychicznej?

S.S.: Osoby stosujące przemoc psychiczną chcą całkowicie zdominować bliską im osobę. Nieświadomie boją się odrzucenia, odejścia partnera. Próbują zatem ukochaną osobę od siebie całkowicie uzależnić. Zupełnie rozstrajają je próby emancypacji drugiej strony – chęć wyjechania na studia, dokształcenia się, poznania ciekawej osoby. Tak naprawdę jakakolwiek zmiana w systemie rodzinnym może być przyczynkiem do sprowokowania agresji, w tym psychicznej.

Jakie konkretnie są to sytuacje?

S.S.: Często przemoc psychiczna uaktywnia się np. wtedy, gdy kobieta zachodzi w ciążę. To przecież czas, gdy zmienia się nie tylko ciało kobiety, ale bywa również, że ewoluuje wtedy jej emocjonalność, zainteresowania. Partner schodzi na drugi plan, a to u osoby skłonnej do przemocy jest nie do zaakaceptowania.

Kto najczęściej doświadcza przemocy?

S.S.: Osoby, które obserwowały swoich rodziców w podobnej roli, przyzwyczajone do złego traktowania, osoby z niską samooceną. To tzw. DDD – dorosłe dzieci w rodzin dysfunkcyjnych. Nie są przy tym wcale koniecznie osoby z rodzin tzw. patologicznych. Wielokrotnie słyszy się o psychicznym znęcaniu się nad dziećmi z powszechnie szanowanych rodzin, profesorskich. Przemoc psychiczna jest niestety dość demokratycznym zjawiskiem, dotknąć może wszystkich, niezależnie od płci, statusu materialnego, miejsca zamieszkania czy wykształcenia.

Po czym mogę poznać, że jestem ofiarą przemocy psychicznej?

S.S.: Typowe jest poczucie, że zaraz się oszaleje. Agresor tak bowiem steruje nami i naszym środowiskiem, byśmy przestali wierzyć sobie i swoim zmysłom. Warto również odpowiedzieć sobie na kilka pytań: Czy czuję się zdominowany/a? Czy jestem oskarżany/a o rzeczy, których nie zrobiłem/am? Czy mam stale poczucie, że wszystko, co robię – robię nie tak? Czy jest mi dyktowane co i jak mam robić? Czy partner robi celowo coś, co mnie denerwuje? Czy mójpartner raz jest czarujący a raz jest potworem? Czy czuję się odizolowany/a od przyjaciół i bliskich?

W jaki sposób przemoc psychiczna wobec siebie nawzajem dorosłych wpływa na rozwój dziecka?

S.S.: W USA rozszerzono prawną definicję wyrządzanej dzieciom krzywdy na „bycie świadkiem wyrządzania krzywdy komuś bliskiemu”. Ten fakt pokazuje, jak dotkliwe może być bycie świadkiem przemocy – nie tylko fizycznej oczywiście. Dorastanie w domu, gdzie ktoś stosuje przemoc psychiczną jest dodatkowo trudne, bo dzieci często czują, że coś jest nie tak, jednak nie potrafią dostrzec – co. Bo przecież pozornie wszystko jest OK. Ta niespójność ma na dzieci naprawdę druzgoczący wpływ. Są bardziej skłonne do gniewu, rozchwiane, mogą mieć problemy z koncentracją i nawiązywaniem bliższych relacji z rówieśnikami.

Dodatkowo dzieci wyrastające w rodzinach dotkniętych przemocą psychiczną, uczą się – obserwując dorosłych – modeli społecznego postępowania. W dorosłym życiu same stają się –  z dużym prawdopodobieństwem –  ofiarami lub sprawcami przemocy.

Czy można poznać/czy są objawy domowej przemocy psychicznej, które mogą zauważyć osoby z zewnątrz?

S.S.: Osobom będącym ofiarami przemocy psychicznej brakuje wiary w siebie. Są nieufne wobec innych, skryte. Zrywają często relacje, by nikt nie zbliżył się do nich zbyt blisko i nie poznał ich sekretu. Boją się też kolejnego zranienia.

Dzieci z takich rodzin bywają raz ciche raz bardzo agresywne, mogą się moczyć, skarżyć się na bóle brzucha, często chorować. Ale może też nie być żadnych znaków ostrzegawczych.

Jak walczyć z przemocą psychiczną?

S.S.: Przede wszystkim należy zaakceptować fakt, że jest się ofiarą przemocy, nie zaprzeczać temu. Można próbować ratować małżeństwo, warto jednak wyznaczyć sobie wyraźną granicę – kiedy powiemy STOP ratowaniu. Agresorzy bywają manipulatorami, łatwo zgubić siebie w kontakcie z taką osobą. Należy dbać o tzw. zaplecze społeczne, kontakty z zaufaną rodziną, przyjaciółmi. Jeśli to konieczne, udać się do psychologa, psychoterapeuty, a jeśli podejrzewamy u siebie depresję, zaburzenia lękowe lub mamy myśli samobójcze – do psychiatry.

Gdzie szukać pomocy?

S.S.: Warto skorzystać z informacji zawartych na stronie Niebieskiej Linii lub Centrum Praw Kobiet. Tam znajdują się namiary na instytucje świadczące pomoc osobom dotkniętym przemocą, w tym psychiczną. Można udać się do Ośrodka Interwencji Kryzysowej, schroniska, a w przypadkach mniej skrajnych do najbliższej Poradni Zdrowia Psychicznego.

Z Sabiną Sadecką rozmawiała Ewelina Cisłak. Artykuł ukazał się w czasopiśmie Top Agrar (1/2015). Opublikowany tutaj artykuł to rozszerzona wersja tego drukowanego.

Sabina Sadecka – psycholog i psychoterapeutka.