Czuje się silna i czuję,
że jestem w tej podróży razem z armią silnych kobiet
– Hayley

Dlaczego nas o tym nie uczą,
skoro wszystkie tego doświadczymy?
– Gilly

Łatwo zapomnieć,
że menopauza jest trudna także dla partnera
– Janine

Dzielę się moja podróżą przez menopauzę,
by pokazać innym,
że nie trzeba czuć zakłopotania ani zawstydzenia
– Linzi

Zrobię wszystko, byśmy stali się pokoleniem
#MakeMenopauseMatter
(uczyńmy menopauzę ważną)
– Diane

Gdy zobaczyłam zapowiedź wydawniczą „Menopauzing czyli nowy początek”, z jakże optymistyczną okładką i hasłem, które wcale nie kojarzyło mi się tak radośnie, ponieważ nie pasowało do wyobrażenia jakie miałam na „ten” temat, zaintrygowana nie mogłam doczekać się lektury, żeby sprawdzić skąd entuzjazm? Zapragnęłam też zweryfikować moją wiedzę, a właściwie jej brak, gdyż owe zagadnienie, w moich kręgach było tematem tabu.

Menopauza, podobnie jak menstruacja, to były w moim życiowym słowniku pojęcia, owiane zawstydzeniem, szeptem i niosły ze sobą wyraźny przekaz od dorosłych, że o nich się publicznie nie rozmawia. „Lepiej, żebyście szybko się nie dowiedziały”, zapamiętane z okresu młodości słowa, skierowane ku mnie i moim koleżankom oraz zasłyszane niedawno „obyś prędko się nie dowiedziała”, dotyczące właśnie okresu przekwitania, pokazały mi, że choć minęły dekady, niewiele się zmieniło w tej materii. Takie jest moje doświadczenie i przyznacie sami, że w kontekście tych wypowiedzi, optymistyczny akcent bynajmniej nie wybrzmiewa.

Czuję ogromną wdzięczność zatem, że ukazała się książka Daviny McCall, która opisuje zjawisko menopauzy i ujmuje ten aspekt kobiecości z niespotykaną szczerością i humorem, a także nadzieją. Zamieszczone historie, nie tylko kobiet, ale też partnerów kobiet przechodzących menopauzę, tak szczere i odsłaniające przeróżne uczucia towarzyszące na tej drodze, sprawiły, że poczucie wspólnego człowieczeństwa nie opuszczało mnie ani na chwilę. Dzięki konsultacjom z dr Naomi Potter, współautorką, poszczególne treści zostały wzbogacone o profesjonalną, medyczną wiedzę i mogłam w nich znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania, co było bardzo pomocne.

Dodatkową zaletą, która zapewne też wpłynęła na odbiór książki jest… kolor. I uśmiecham się szczerze do tego, co napisałam, bo może to brzmieć banalnie, natomiast począwszy od wspomnianej przeze mnie optymistycznej okładki, dalsza zawartość również utrzymana jest w takim tonie. Ilustracje, czcionka, wszystko spójne i energetyczne, równoważy powagę tematu.

Jest to książka, którą podarowałabym przyjaciółce, siostrze, córce. A także każdej kobiecie, szczególnie tej, której trudno jest w tym doświadczeniu, która czuje się osamotniona, która się go obawia, która patrzy na nie przez pryzmat „złej sławy” i skończonego życia, pragnęłabym, by mogła zobaczyć i odkryć w niej drugą wiosnę. Jak pisze autorka: Nienawidzę słowa menopauza. Oznacza ostatni okres. Brzmi niczym kropka. Menopauza i potem… nic. Czarna dziura nudy. Otchłań. A w Japonii nazywają menopauzę drugą wiosną. Cholernie mi się to podoba! Nie jesień, nie pieprzona zima, druga wiosna, ludzie! Może mówię trochę jak podstarzała hipiska, ale gdy już uporządkujesz hormony, przychodzi odrodzenie. Gdy wracamy do równowagi, nadchodzi czas, kiedy możemy zacząć żyć od nowa. Podarowałabym ją również mężczyznom, zwłaszcza tym, którzy żyją z kobietami przechodzącymi ten często trudny czas, by mieli świadomość zachodzących zmian, znaleźli zrozumienie i współczucie dla swoich partnerek i dla siebie.

Zachęta do odkrycia siebie na nowo, do kwitnięcia po raz kolejny w innych okolicznościach, do patrzenia na pozostałe kobiety czerpiące z życia w tym okresie, do inspirowania i wspierania siebie nawzajem w kojącym poczuciu wspólnotowości, zostają ze mną po lekturze. I za to dziękuję autorkom z głębi serca. A także za wykaz „Wojowniczek Menopauzy”, Internetowych adresów kont związanych z okresem perinomenopauzy i menopauzy, na których można znaleźć edukujące, wspierające treści, ciekawe wydarzenia oraz miejsce, by dzielić się doświadczeniami. Niektóre z nich już odwiedziłam i przyznaję, jest raźniej. „Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie”, w tych słowach Gandhiego odnajduję znaczenie #MakeMenopauseMatter i osobiste pragnienie, by dołączyć do tego dzieła.

Anna Maria Potęga

Davina McCall, Naomi Potter, Menopauzing czyli nowy początek, przekład: Paweł Kozłowski, wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal.